- Maćku, co to jest piec?
- Piec? Hmm... Piec służy do ochrony ciastek.

Kacper wymienia pojazdy: - tramwaj, pociąg, koparka, no i ten, ten, co buduje domy.... wieszak! (chodziło o dźwig)

Jeremiasz wymienia podobieństwa pomiedzy samochodem i pociągiem: - mają koła, okna i podspód!!

Próba jasełek w przedszkolu przed występem na przeglądzie w Rotundzie i Maciek, który miał powiedzieć kwestie anioła trwa z mikrofonem w ręce i nic... Zapytany co się stało odpowiada:
- Bo proszę pani, głos mi się tak schował w gardle, chyba musze iść do doktora...
Wyjaśniliśmy, że to pewnie trema, że każdy się boi przed występem i że w razie czego mu podpowiemy.

Nazajutrz babcia opowiada, że pyta Maćka o to jak mu poszło na próbie, a Maciek:
- Wiesz, babciu, kiepsko, nic nie powiedziałem, bo miałem traumę...

Maciuś do zakonnicy, która przychodzi do naszego przedszkola na religię:
- Pani jest taka stara jak moja babcia Krysia.

Pani pyta:
-Basiu, a Twoja babcia daleko mieszka?
-Tak daleko, że jak się jedzie to można się porzygać...

Zuzia pyta:
- Co robią kozy w nosie?
- Nie wiem – odpowiada pani
- Siedzą i piją kakao.

Podczas obiadu dzieci pytają co będzie na drugie danie. Pani odpowiada: gołąbki
Basia: to ja nie będę jadła
- Dlaczego?
- Bo ja nie jem ptaszków.

Pani mówi do Mateuszka:
- Usiądź proszę Mateuszku na krzesełku.
Mateusz odpowiada:
- Dobrze kochanie. Jak sobie życzysz.

Pani Ania rozmawia z chłopcami na temat geografii Polski:
- Jak nazywa się główna rzeka płynąca przez nasz kraj?
Na to Kacper:
- Wisła - Kraków!

Pani Monika podczas rozmowy z dziećmi zadaje pytanie:
- Co wydobywamy na Śląsku?
- Mleko! - mówi ze szczerym przekonaniem Kamilka.

Na białym przedszkolu:
Mateusz z powodu kontuzji palca miał zabandażowaną jedną dłoń. Przed posiłkiem pani Ania prosi:
- Mateusz, idziemy umyć ręce.
Na to Mateusz protestuje:
- Nie ręce, tylko rękę proszę pani.

Ksiądz zadaje dzieciom pytanie:
- Kto z was wie po co chodzi ksiądz po kolędzie?
- Ja wiem! - pada pełna przekonania odpowiedź - Po koperty!

Pani pyta:
- Jak nazywa się pani,która robi zdjęcia aparatem fotograficznym?
Odpowiada Zuzia:
- Aparatka!

Pani: Kogo Kopciuszek spotkała na balu?
Kacper: Księdza?

Klaudia: Lubię deszcz, tylko żeby tak nie lało.

Kacper patrząc na panią Beatkę bierze z półki puzzle i pyta czy może się pobawić (puzzle się rozsypały).
Pani Beatka do Kacpra:
- Kacper, jak bierzesz zabawkę to patrz na półkę a nie na mnie. Przecież nie jestem chyba aż taka piękna.
Na to Gabrysia:
- No właśnie.